﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="0.92">
<channel>
	<title>Michał Stonawski</title>
	<link>http://cedrik.sf-f.pl/blog</link>
	<description>Oficjalny blog</description>
	<lastBuildDate>Sun, 29 Aug 2010 01:23:35 +0000</lastBuildDate>
	<docs>http://backend.userland.com/rss092</docs>
	<language>en</language>
	<!-- generator="WordPress/3.0.1" -->

	<item>
		<title>Pedagogiczny Fajerwerk i cała reszta</title>
		<description><![CDATA[Mamy dziś 29-go sierpnia &#8211; noc. I (jak to nocą) nie śpię, buszując po internecie, bazgroląc co nieco, rozkoszując się wakacjami, które potrwać mają jeszcze przez ponad miesiąc (urok oderwania się od przyciasnego i ,,lekko&#8221; zalatującego gniazdka tzw. ,,edukacji&#8221;). Chcąc nie chcąc, muszę jednak troszkę poględzić o szkole, trochę się o nią&#8230; otrzeć. Taaak. Sam [...]]]></description>
		<link>http://cedrik.sf-f.pl/blog/?p=288</link>
			</item>
	<item>
		<title>Wakacyjna gawęda: Meta, czyli start.</title>
		<description><![CDATA[Byłem wczoraj na basenie. To odkryty zbiornik, zaraz koło ,,wielkiej wody&#8221; nieopodal góry Żar. Właściwie, to były to dwa baseny &#8211; jeden dla dzieci, drugi &#8211; większy &#8211; dla tych większych dzieci. Późne popołudnie. Słonko przygrzewa, jak gdyby chciało przysmażyć  nas wszystkich na frytki, te zaś stoją sobie w barku, w którym wieczorem ma się [...]]]></description>
		<link>http://cedrik.sf-f.pl/blog/?p=282</link>
			</item>
	<item>
		<title>Życie &#8211; czyli bazgrołów trochę.</title>
		<description><![CDATA[W powrotach jest coś magicznego. Kiedy, po długiej podróży, rozpoznaje znajomy detal; odrapany płot, kawałek wiszącego tu od wieków sznurka, czy też specyficzny zapach &#8211; wiem, że wróciłem. I cieszy mnie to, nawet, jeśli w sercu pozostaje żal za przygodą. Pocieszam się tym, że ta się jeszcze nie skończyła, a powrót jest tylko chwilowy &#8211; [...]]]></description>
		<link>http://cedrik.sf-f.pl/blog/?p=276</link>
			</item>
	<item>
		<title>Wakacyjna gawęda: Dwie drogi.</title>
		<description><![CDATA[Słońce przygrzewa, wielkie upały skończyły się, a woda cicho pluska w jeziorze. Myślę, że jest to odpowiedni moment, by podjąć wakacyjną gawędę. Zresztą, nie tylko&#8230; (stąd też tytuł) choć o tym później. Z tego, co pamiętam, skończyłem w momencie,  kiedy czwórka fantastów (trzech gości w skórach i jeden komandos) usiadła na peronie, klnąc pod nosem [...]]]></description>
		<link>http://cedrik.sf-f.pl/blog/?p=242</link>
			</item>
	<item>
		<title>Community Enklawy Magii</title>
		<description><![CDATA[Będąc ciągle w klimatach wakacyjno-konwentowych, nie mogę nie napisać o tym, co dzieję się właśnie na Enklawie Magii, a właściwie&#8230; poza nią. Od paru tygodni trwały przygotowania do wyjścia poza umowne granice serwisu. Tak się złożyło, że niżej podpisany stał się liderem działu Community i na nim właśnie spoczął obowiązek głoszenia fantastycznej nowiny w internecie. [...]]]></description>
		<link>http://cedrik.sf-f.pl/blog/?p=233</link>
			</item>
	<item>
		<title>Wakacyjna gawęda: Na fantastyczny szlak!</title>
		<description><![CDATA[Słońce świeci, z nieba leje się nieznośny żar i nawet tu, w górach, nie daje on wytchnienia. Dopiero w nocy, kiedy kula ognia chowa się za gdzieś za horyzontem, można odetchnąć. Ale i tak&#8230; jest ciepło. Ziemia paruje, nagrzany beton promieniuje, gwiazdy świecą. Nie ma co, czas na wakacyjne gawędy! A zaczęło się to klasztorem. [...]]]></description>
		<link>http://cedrik.sf-f.pl/blog/?p=223</link>
			</item>
	<item>
		<title>Śmierć, dusza i cała reszta.</title>
		<description><![CDATA[Żar leje się z nieba. Spoglądając na świecące mi w oczy słońce, zastanawiam się, jak to się stało, że górne warstwy atmosfery ciągle mają kolor niebieski, a gorąc nie sprawił jeszcze, że wyparowały oceany. Takie dnie skutecznie odstraszają od myślenia, czy pisania. Człowiek chce się tylko schować w swojej norce i nie wychodzić stamtąd, aż [...]]]></description>
		<link>http://cedrik.sf-f.pl/blog/?p=214</link>
			</item>
	<item>
		<title>Pióro z nowym tuszem.</title>
		<description><![CDATA[Wakacje powoli się rozkręcają. Wróciłem z klasztoru Benedyktynów (relacja już niedługo!), jutro w moim domu organizowany będzie ,,Cedricon&#8221; (nieoficjalny konwencik grozy, dla przyjaciół), a już w piątek zaczynają się Dni Fantastyki&#8230; nie wspominając o rychłych wynikach maturalnych i rekrutacji na studia. Może to więc nie wyglądać na ,,powolne&#8221; rozkręcanie, lecz &#8211; w głębi duszy &#8211; [...]]]></description>
		<link>http://cedrik.sf-f.pl/blog/?p=205</link>
			</item>
	<item>
		<title>Prywatnie tak (3)</title>
		<description><![CDATA[Przychodzi taki czas, że coś się musi skończyć, aby inne musiało się zacząć. Tak jest i teraz. Powiem Ci, że to jest bardzo niezwykłe uczucie, graniczące trochę z niepokojem i niedowierzaniem, dziwne, bo szalona radość, która miała się pojawić jakoś nie daje o sobie znać. A powód jego jest bardzo banalny (a przecież to banały [...]]]></description>
		<link>http://cedrik.sf-f.pl/blog/?p=191</link>
			</item>
	<item>
		<title>Mokro w Krakowie</title>
		<description><![CDATA[Od paru dni w mediach trwa burza, razem z gradobiciem, piorunami i solidnymi opadami, jak gdyby tego komuś brakowało. Raz, że sprawa wypadku prezydenckiego samolotu nie cichnie, dwa, że niedługo wybory, a trzy &#8211; Polskę nawiedziła powódź. I o ile tam zawierucha nie cichnie, to w rzeczywistym świecie słychać tylko jakieś pomruki. Powódź nie okazała [...]]]></description>
		<link>http://cedrik.sf-f.pl/blog/?p=168</link>
			</item>
</channel>
</rss>
